czyli nieśmiałe eksperymenty Melki
GOŚCIE ONLINE: ODWIEDZIN: Licznik
Blog > Komentarze do wpisu
Gołąbki domowe

To dzieło mojej Mamy ale tak pyszne, że poprosiłam o użyczenie przepisu dla potrzeb bloga i w słusznej sprawie:) Gołąbki są sztandarowym daniem na powroty z wakacji. Odkąd pamiętam każdy powrót z kolonii czy obozu, z wakacji nad jeziorem czy w górach uczczony był gołąbkami:) Bo przecież to danie o które trudno na stołówce w przydrożnym barze, czy na butli gazowej pod namiotem:) Pyszne wspominam wszystkie letnie powroty do domu:)

Składniki:
6 dużych liści młodej białej kapusty (może być kapusta włoska, jeśli ktoś gustuje)
500 g mielonego mięsa z indyka lub ze świnki
1/3 szklanka suchego ryżu
1 mała cebulka
1 jajko
1/2 kostki rosołowej
sól, pieprz
 
Liście w całości zdjąć z główki kapusty (starać się nie uszkodzić), i sparzyć ok. 3-4 minuty w gorącej wodzie. Ryż ugotować na sypko, na półtwardo. Ze wszystkich składników oprócz liści (oczywiście:) przygotować farsz.

Farsz już czeka


Ostudzone liście nadziewać farszem i zawijać.

Już zawinięte
Wykałaczki posłużyły tym razem tylko do oznaczenia, które gołąbki są z farszem wieprzowym,  a to dlatego że niektórzy domownicy indyczkiem gardzą:)

Gotowe gołąbki ułożyć w garnku, zlać wodą, wrzucić kostkę rosołową i gotować ok. 25 minut. Po tym czasie gołąbki wyjąć, a na powstałym bulionie przyrządzić sos. Tutaj pełna dowolność. Nam najlepiej smakują z sosem mocno pomidorowym (czyli koncentrat pomidorowy Pudliszki, 1/2 łyżki mąki, 3 duże łyżki śmietany 12%, dużo pieprzu, ewentualnie sól do smaku) lub grzybowym. Nam gołąbki najlepiej smakują z młodymi ziemniakami posypanymi szczypiorkiem i polane sosem. Ale ziemniaki zostały ostatnio wykluczone z jadłospisu, dlatego tym razem gołąbki serwowane były z zasmażanymi buraczkami, i też było smacznie.

Gołąbek raz:)

 

czwartek, 23 lipca 2009, melka83

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/23 09:34:29
Ja, też lubię gołąbki mojej mamy :) u siebie w domu, tylko ja jestem ich zwolennikiem, (ze wzg. na kapustę) więc staram się zawsze uśmiechać jak w rodzinnym domu są gotowane :D Wyglądają apetycznie!
-
2009/07/23 09:38:39
W takim razie bądż czujna i uśmiechaj się:) bo sezon gołąbkowy w pełni. Pozdrawiam:)